mojepoddasze blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: mieszkaniowo

Zauważyłam ostatnio na jednym blogu post na temat organizowania przestrzeni. I tak sobie pomyślałam, że może to nie głupi pomysł, żeby tak sobie wszystko poukładać przed nowym rokiem, i w 2010 wejść ze wzorowym porządkiem we własnym nieładzie artystycznym? No zobaczymy. Póki co poukładałam biżuterię:)

A tu kilka pomysłów, znalezionych na flickr.com

Sisters and stitches

Chez Larsson

Biggie*

 

curiousmess

… czyli maluję stół. Dostałam stary stół na toczonych nogach, od babci i teraz walczę o to, żeby się mi do nowej kuchni wpasował. 

 

Po pierwsze, należało go porządnie wyszorować. Szorowałam więc, co chwilę zmieniając wodę, bo zadziwiająco szybko przyjmowała czarną barwę. 

Po drugie, należało go potraktować papierem ściernym. Dostałam nawet od taty taką maszynkę specjalną, niestety nie posłużyła mi długo. Tylko zaczęłam czyśćić blat, błysnęło, zadymiło i wywaliło kuchenne korki. Druga próba podłaczenia skończyła się mini-wybuchem o maksi-hałasie i wywaleniem korków w całym mieszkaniu. Mam dziwne przeczucie, że korniki maczały w tym swoje odnóża. Od tej pory musiałam czyścić ręcznie. Ale wyczyściłam. 

Po czwarte, należało wymontować zamki z szuflad. W życiu do głowy by mi nie przyszło, że na stare l;ata, będę wyciągać gwoździe i wykrfęcać śruby. A tak swoją drogą, może ktoś wie czym taki metalowy zamek można wyczyścić. Zmywacz do paznokci nie działa.

Po piąte, należało rozprawić się z kornikami. Spryskałam więc pożądnie cały stół środkiem owadobójczym i czekam aż wyschnie.

Jeszcze tylko malowanie…Eh

Tak dzisiaj wygląda nasze mieszkanko. 

Taki mamy polny dzień dzisiaj. A wszystko zaczęło się od śniadania w McDonaldzie. Ze śniadania wracaliśmy polnymi drogami to i trochę kwiatków udało mi się nazbierać. I teraz pachną. To znaczy próbują, bo w dalszym ciągu dominuje farba ftalowa. 
I znowu pada. A takie miłe słoneczko do śniadania nam świeciło.

…czyli remont pełną parą. Teraz to już w zasadzie ani końca ani początku nie widać. Maluję meble kuchenne. Ale nie tylko w kuchni, bo dzwiczki i korpusy porozkładane są po całym domu. A to i tak dopiero pierwsza tura.  Przewidywane są jeszcze conajmniej dwie. Wszystko po trzy warstwy + przecierka. Zakładając, że jedna warstwa schnie 14 godzin(wg instrukcji na puszce), to przez najbliższy tydzień, w domu zamiast zapachu domewej szarlotki z cynamonem(cięgle nie mogą podłączyć piekarnika), unosić się będzie zapach farby ftalowej. Jak ktoś lubi to zapraszam:) 

I cały czas stres – czy coś z tego malowania wyjdzie, czy aby te meble nie będą gorzej wyglądać… eh. Zna ktoś jakieś domowe bóstwo od remontów? Chętnie zlożyłabym małą ofiarę;)

 

Na pocieszenie, dwa zdjęcia z przedwczorajszej sesji zdjęciowej w starym budownictwie:)

Na zielono:

 

I na fioletowo:

 

Modelkowała – Karina

W tym tygodniu kuchnia. Aktualnie malowana(chyba czwartą warstwą) malowana ma stworzyć idealną kompozycję z cappuchino i mleka. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na chwilę obecną kanapki robimy w pokoju, i suszarkę do naczyń też mamy w pokoju. Z resztą szafki kuchenne też mamy w pokoju. Robi się coraz ciaśniej. Chyba trzeba się w końcu skupić i skończyć.

 

I jeszcze zdjęcie z serii, życie w biegu… z ostatniej naszej wyprawy do stolicy.

… z tego co się u nas dzieje. Remont na całego. Wczoraj w nocy z pomocą taty(za co jeszcze raz strasznie dziękujemy) przywieźliśmy szafę w częściach i teraz nam się trochę wala po mieszkaniu. Do tego 10 minut temu przywieźli piekarnik i zmywarkę, a nam się jeszcze sypialni nie udało pomalować. W trzech słowach – Zabawa na całego:)

 

A oto i migawki, ze stanu obecnego:

…czyli nowy kolor w sypialni. Tym razem Wiosna 2 i Wiosna 4 z palety farb Nobiles

 

A to znaczy mniej więcej tyle, że nie mam czasu:) No i ręce mnie bolą. A tu jeszcze trening dzisiaj. Coś mi mówi, że za dużo to ja sobie nie powalcze. A tak bym sobie powalczyła, jak chłopaki na niedzielnych zawodach.

O tak na przykład:

 

Pozdrawiam wszystkich czytających. Jeszcze tylko szybka kawka, i spowrotem do wałków i pędzli. Oby coś z tego wyszło:)

 


  • RSS