mojepoddasze blog

Twój nowy blog

… wpis dzisiaj. W dodatku trzeci o Alicji. Tak, wiem. Stanowczo za dużo czasu spędzam dzisiaj w odchłaniach Internetu.
Ale jeszcze tylko to, i już koniec:)
Jakby koś chciał wyglądać jak Szalony Kapelusznik,

albo Królowa Kier:

Jakoże już nie mogę się doczekać tego filmu : Alice in Wonderland Powodów jest wiele, wybrany temat, postać reżysera, no  i oczywiście w moim przypadku Johnny Depp jako szalony kapelisznik:

Tak więc czekam, a żeby mi się czas nie dłużył przeszukiwałam sobie sieć w poszukiwaniu motywów Alicji w Krainie Czarów. Oto i rezultaty:

Po pierwsze biżuteria, ostatni najbardziej nagłośniona kolekcja pana Toma Binns’a.

Ale mi osobiście chyba najbardziej podoba się coś z całkiem innej beczki(chociaż muszę przynać, że powyższa kolekcja w większej cześci też mi się podoba, szczególnie długie kierowe kolczyki ;) ) Mianowicie ten oto pierścioneczek herbaciany:

 

 

 

Ale nie tylko biżuteria odzwierciedla modę na Alicję. Firmy kosmetyczne, nie zostają w tyle i też podążają za białym króliczkiem:)

 

 

Tak sobie myślę, że skoro mam trochę czasu w te ferie, to może by tak jakąś własną Alicjową biżuterie poskładać? Myślałam wcześniej o jakichś zdjęciach, ale w tych jakże sprzyjajacych okolicznościach przyrody, to można najwyżej Królową Śniegu fotografować. 

 

A tu jeszcze ciekawe pomysły, jakby ktoś chciał zorganizowac sobie Mad Tea Party.

Można też przeczytać sobie Alicję w orginale:
http://www.alice-in-wonderland.net/books/alice-in-wonderland-chapters.html

 

 2 lutego – jedna z dat celtyckiego święta Imbolc.  Wypada ono mniej więcej pomiędzy przesileniem zimowym a równonocą wiosenną. 2 lutego -dla nie których Matki Boskiej Gromnicznej, dla innych święto ku czci bogini Brigid(w kalendarzu liturgicznym kościoła katolickiego, wspomnienie św. Brygidy obchodzi się 1. lutego). Tak czy siak łączy się z paleniem świec i ognisk, które dla Celtów i Neopogan mają symbolizować nadchodzące ciepłe dni. Dla Katolików są  znakiem kroczenia przez życie w jedności z Jezusem i blaskach Jego ewangelii. Jak kto woli. 

Brygida – święta i bogini

Jakby nie było Brigid była pierwsza. Zapewne zastąpiono ją św. Brygidą z Kildare, tak jak zrobiono to z innymi bóstwami i świętymi. Mi nic do tego. 

 

W tym miejscu chciałam tylko jeszcze zwrócić uwagę, na ważny ostatnio temat – pogodę. Imbolc jest w tradycji celtyckiej dniem przepowiadania pogody. Bo w Imbolc pewna wiedźma imieniem Cailleach wychodzi sobie nazbierać chrustu na opał, żeby jej ciepło było do końca zimy. A jeżeli zima ma być jeszcze długa, to oczywiście Cailleach musi zadbać o to, żeby w Imbolc było pięknie i słonecznie, bo komu by się chciało w jakąś zawieruchę drewno zbierać. Jeśli natomiast zima ma się szybko skończyć, to jej się nawet nie opłaca wychodzić i pogoda jej nie interesuje. 

 
Zobaczymy. Może jeszcze przyjdzie mi w tym roku kupić ciepłe okrycie wierzchnie. Jutro się okaże:) 

Dzisaj się dowiedziałam, że będę historyczna:)

WALKA KOBIET W MMA

 

 

 

 

 

Czasem nie ma o czym pisać. Więc
pomyślałam sobie, że w zasadzie każda data ma swoją historię.
Wystarczy wpisać ją w wyszukiwarkę na Wikipedii, żeby się o tym
przekonać.

17 stycznia – wiele rzeczy się
wydarzyło, wielu znanych ludzi urodziło się bądź umarło. Zawsze
to jakiś powód do poszerzenia wiedzy i poszerzenia horyzontów. W
związku z tym do tagów dodaję jeszcze jeden – „data.”

Dzisiejsza data to 17 stycznia 1945 –
data rozwiązania Szarych Szeregów.

 

Zawiszacy – najmłodsza wiekowo grupa Szarych Szeregów – z Harcerskiej Poczty Polskiej, podczas Powstania Warszawskiego – Ci chłopcy na pewno nie uczyli się agresji z gier komputerowych.

Nie trudno dostrzec bohaterów w chłopakach i dziewczynach, którzy z bronią w ręku walczyli o wolność. Nie zapominajmy jednak, że sama walka to nie wszystko. W Szarych Szeregach o tym wiedzieli. Walka i przygotowanie do niej, było tylko fragmentem działalności tej organizacji. Rónie ważne było myślenie o przyszłości. Poza planami na „Dziś”(walka w konspiracji) i „Jutro” (powstanie), były tez plany na „Pojutrze.” Przygotowanie do życia w wolnym kraju. Czy to w Zawiszy, w Bojowych Szkołach czy też w Grupach Szturmowych, duży nacisk położony był na naukę. A wtedy za naukę płaciło się często więzieniem albo obozem koncentracyjnym. Jakby się tak zastanowić, to teraz nauczycielom wcale dużo lepiej się nie płaci. A młodzież jakby mniej się garnie.Cóż poradzić.

Studentki tajnej medycyny:

 

I na koniec muzycznie. Kawałek z jednej z moich ulubionych płyt – Powstanie Warszawskie – Lao Che 

 

 

 

Dostałam od męża prezent. Tak bez
okazji chyba. Płytę – której szukałam odkąd właściwie wyszła:

Wystarczy kliknąć na płytę, żeby dowiedzieć się o niej
więcej:)

Nie przesłuchałam jeszcze całej. Ba, nie przesłuchałam
jeszcze nawet całej pierwszej płyty. Mam nadzieję, że dzisiaj w
końcu mi się uda. A jak się nie uda to będzie przyjemność
dzielona na kawałki:) Anyway, jak mówią Wyspiarze, mój faworyt na
chwilę obecną to „Cieszyńska,” w wykonaniu pana Andrusa.
Z resztą, jest to w ogóle kawałek dzięki któremu zainteresowałam
się tą płytą. Jak ktoś chce posłuchać, Youtube przychodzi z
pomocą.

 

 

 
 
Polecam też piosenkę w tej wersji. 

60s fashion:)

Pada i pada i pada, zasypuje wszystko do okoła. Czy ktoś może wie, gdzie chowa się efekt cieplarniany tej zimy?

Dla tych, których interesuje to, jak Amerykański Vogue wygląda zza pleców. Mi osobiście najciekawsze wydały się fragmenty poświęcone przygotowaniom rozkładówki i w ogóle sesji zdjęciowych. 

 


  • RSS