Dzisiaj dla odmiany – kulinarnie.

Autorski przepis na szarlotkę:

 

Pieczemy biszkopt w dużej, prostokątnej blaszce:

- ubijamy cztery białka na sztywno
 - dodajemy paczkę cukru waniliowego
- dodajemy pół szklanki cukru
- mieszamy
- dodajemy żółtka(4)
- mieszamy
- dodajemy szklankę mąki
- dodajemy pół łyżeczki proszku do pieczenia
- mieszamy
- wylewamy na wyłożoną folią aluminiową blachę
- do piekarnika na około 180 stopni – dopóki nie zbrązowieje
- wyjmujemy (najlepiej jak już trochę ostygnie), i kroimy na pół po grubości, tak żeby mieć dwa placki, każdy wielkości blachy

Jak biszkopt się piecze:

- trzemy jabłka(około ¾ kilograma) na dużych oczkach tartki
- smażymy utarte jabłka z dwiema łyżkami cukru i odrobiną cynamonu, dopóki nie zmiękną

A poza tym:

- 2 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w pół szklanki wrzątku
- jak trochę przestygnie dodajemy dwa serki waniliowe homogenizowane i mieszamy na jednolitą masę
- wstawiamy do lodówki dopóki nie zgęstnieje

I przyszła pora, żeby wszystko połączyć:

- placki biszkoptowe układamy obok siebie, tak, żeby tworzyły jak najdłuższy prostokąt, zakładamy trochę jeden placek pod drugi, tak, żeby łatwiej było zawinąć

- smarujemy biszkopty jabłkami
- na jabłkach rozsmarowujemy ścięty serek z żelatyną
- zawijamy roladę

I już. Gotowe. Pewnie przydałoby się jeszcze czymś polać po wierzchu, ale akurat nic w domu nie miałam. Może mleczna czekolada?